Styl spa-core to nowy quiet luxury – 5 ubrań do domowego spa

przez Agnieszka

Czy pamiętasz to uczucie, gdy wychodzisz z prawdziwego spa? Skóra odprężona, umysł wyciszony, a całe ciało owiewa aura spokoju i czystego komfortu. Teraz wyobraź sobie, że możesz przenieść to uczucie do swojego codziennego życia, a konkretnie – do własnego domu. To nie jest kolejny chwilowy trend na Instagramie. To głęboka potrzeba zatrzymania się, oddechu i celebracji ciszy w hałaśliwym świecie. W odpowiedzi na nią narodził się styl spa-core – esencja quiet luxury, która zamiast krzyczeć logo, szepcze najwyższą jakością tkanin i idealnym krojem.

To więcej niż tylko „wygodne ubrania po domu”. To filozofia ubioru, która traktuje odpoczynek z taką samą powagą i elegancją jak wyjście do pracy czy na kolację. Jeśli twoja dotychczasowa „domowa” garderoba składa się głównie z przetartych dresów i za dużego t-shirta po byłym, ten artykuł jest dla ciebie. Pokażę ci, jak zbudować kapsułową kolekcję luksusowej odzieży domowej, która nie tylko świetnie wygląda, ale przede wszystkim wspaniale się czuje. Przeanalizujemy każdy element stylizacji, od materiałów po kolory, i podam ci konkretne przykłady z polskiego rynku. Gotowa na lekcję najprzyjemniejszego stylu życia? Zaczynamy.

Filozofia spa-core – dlaczego twój odpoczynek zasługuje na styl

Spa-core to bezpośredni wnuk trendów clean girl aesthetic i quiet luxury, ale przeniesiony do intymnej przestrzeni domowego azylu. Podczas gdy „clean girl” koncentruje się na nieskazitelnym makijażu i gładkich kitelkach na zewnątrz, a „quiet luxury” na niedostępnym, drogom sygnowanym minimalizmie, spa-core jest skierowany do wewnątrz. Jego celem jest autentyczne dobre samopoczucie. To uznanie, że czas spędzony sam na sam ze sobą jest święty i warto go ubrać w coś, co podkreśla tę wyjątkowość.

Kluczem jest intencjonalność. Nie zakładasz byle czego, bo „i tak nikt nie widzi”. Zakładasz coś specjalnego, bo WIDZISZ TO TY. To drobny, ale potężny akt samoświadomości i szacunku dla własnej osoby. W praktyce przekłada się to na kilka zasad: absolutny priorytet komfortu fizycznego (żadnych uciskających gumek, szorstkich szwów), paleta barw inspirowana naturą i kamieniami szlachetnymi (beże, ecru, blade róże, mięta, łagodny błękit) oraz nacisk na naturalne, oddychające tkaniny. Unikaj syntetyków, które nie przepuszczają powietrza – poliesel w domu to twój wróg numer jeden. Zamiast tego postaw na bawełnę, jedwab, wiskozę, len i kaszmir.

Zwierzęca inspiracja? To właśnie pokazuje Anna Wein – stylizacja jest niespieszna, neutralna, a każdy detal wydaje się miękki w dotyku. Zwróć uwagę na fakturę i prostotę. To nie jest miejsce na wielkie loga czy krzykliwe napisy. Twój domowy minimalistyczny loungewear ma być wyciszony, ale nie nudny. Różnicę robią detale: francuski szew, kokardka z satyny, subtelne wiązanie. Pamiętaj, chodzi o to, by czuć się jak w luksusowym hotelu, nawet jeśli za oknem jest zwykły wtorkowy poranek.

Podstawowy must-have – idealny zestaw dresowy, który nie jest dresem

Czas obalić mit, że dres równa się bylejakość. W stylu spa-core zestaw dresowy to podstawa, ale musi spełniać konkretne, wyśrubowane kryteria. Przede wszystkim: krój. Unikaj workowatych, sportowych fasonów. Szukaj modeli o lekko dopasowanej, ale nie obcisłej górze i prostych spodniach z mid-rise lub high-rise stanem (talia naturalna lub wysoka). Spodnie powinny mieć długość 7/8 lub sięgać kostki – to optycznie wydłuża nogi i dodaje elegancji. Idealna bluza ma delikatny oversize, ale z dopasowanymi mankietami i golfem przy szyi lub lekką stójką.

Materiał to sprawa życia i śmierci dla tego looku. Postaw na grubszą, mięsistą bawełnę (np. french terry) lub mieszankę bawełny z mikrowłóknem. Gramatura minimum 300 g/m² zapewni odpowiedni ciężar i nie będzie przezroczysta. Kolory? Tutaj króluje monochromatyczny total look w odcieniach ecru, gołębiego szarości, brudnego błękitu lub bladego różu. Unikaj jaskrawych, neonowych barw – one kojarzą się z siłownią, a nie z relaksem.

  • Przykład z polskiego podwórka: Marka Bytoms w kolekcji „Premium Loungewear” ma świetne zestawy z bawełny pętelkowej w kolorze khaki i ecru. Cena kompletu (bluza+spodnie) to około 250-350 zł. Rozmiarówka jest pełna, od XS do XXL.
  • Opcja premium: Skandynawska marka Cos słynie z idealnych krojem dresów. Ich oversize’owy zestaw z organicznej bawełny w kolorze „oatmeal” to inwestycja rzędu 600-800 zł, ale posłuży ci latami.
  • Błąd do uniknięcia: Nie łącz bluzy z dużym, drukowanym napisem z eleganckimi spodniami. To mieszanka stylów, która w domu nie zadziała. Wybieraj jednolite, gładkie faktury.

Sukienka-kimono – gwiazda wieczoru (lub leniwego popołudnia)

To największa gwiazda garderoby w duchu quiet luxury w domu. Sukienka-kimono, często zwana też „płaszczem-podomką”, to połączenie szlafroka, sukienki i lekkiego płaszcza. Jej siła tkwi w uniwersalności i niesamowitej wygodzie. Idealny fason jest prosty, lekko rozkloszowany, z szerokimi, opadającymi rękawami i wiązaniem w pasie. Długość midi (do łydki) lub maxi jest najbardziej praktyczna i elegancka. Zakładasz ją na golaska po kąpieli, na legginsy i top podczas porannej kawy, a nawet na cienką piżamę.

Materiał musi być płynny i miękki. Tutaj króluje satyna, jedwab (lub jego bardziej przystępny odpowiednik – satyna jedwabista), wiskoza oraz miękki, cienki jersey. Wzory? Najlepiej sprawdzają się drobne, subtelne prążki, motywy inspirowane shibori (japońską techniką barwienia) lub jednolite, głębokie kolory jak butelkowy zielony czy głęboki indygo. Unikaj grubych, sztywnych materiałów i dużych, krzykliwych kwiatów – to wygląda po prostu tandetnie.

  • Gdzie szukać: Zara w sekcji „Homewear” często ma takie modele z wiskozy w cenie 199-299 zł. Online, sprawdź Answear pod hasłem „szlafrok sukienka” – marka Outhouse ma piękne egzemplarze.
  • Jak stylizować: Zawiąż pasek dokładnie w talii, aby podkreślić proporcje. Pod spód załóż minimalistyczną bieliznę w kolorze ciała, aby nie przeciekała przez materiał. Wieczorem możesz dodać skórzane sandały na płaskiej podeszwie.
  • Dopasowanie do figury: Dla osób z figurą typu jabłko świetnie sprawdzi się wiązanie pod biustem, tworząc złudzenie talii. Przy figurze klepsydra zawiązuj pas na wysokości naturalnej talii, aby podkreślić kształty.

Inwestycja w komfort – dlaczego kaszmir to nowy czarny prostokąt

Jeśli masz w budżecie na jedną prawdziwą inwestycję w luksusową odzież domową, niech to będzie sweter lub szal z czystego kaszmiru. Dlaczego? To najdelikatniejsza, najcieplejsza i najbardziej oddychająca włóczka na świecie. W przeciwieństwie do wełny, nie gryzie, a jej pielęgnacja (przy odrobinie ostrożności) jest prosta. W kontekście spa-core kaszmir symbolizuje właśnie ten niedostępny luksus, który czujesz, a niekoniecznie widać.

Poszukaj swetra w kroju „boyfriend” lub „relaxed fit” – ma być na tyle luźny, by móc go włożyć na koszulkę, ale nie workowaty. V-neck lub okrągły dekolt są najbardziej uniwersalne. Kolory? Klasyczna ecru, szary gołębi, camel i biała czekolada. Kaszmirem możesz zastąpić klasyczny szlafrok – wielki, oversize’owy sweter narzucany na ramiona to kwintesencja przytulnego komfortu. Unikaj grubych, skomplikowanych wzorów. Siła kaszmiru leży w jego prostocie i niesamowitej fakturze.

  • Przystępny start: Marka Uniqlo słynie z przystępnych cenowo kaszmirów dobrej jakości. Sweter w cenie 199-299 zł to świetny początek przygody. Regularnie trafia na wyprzedaże.
  • Polska perełka: Rodzima marka Slowood oferuje piękne, ręcznie dziergane szale i swetry z mongolskiego kaszmiru. Ceny zaczynają się od 400 zł, ale to rękodzieło najwyższej klasy.
  • Pielęgnacja: Pamiętaj, by prać kaszmir ręcznie w chłodnej wodzie z delikatnym szamponem (np. do włosów). Nigdy nie wieszaj go na wieszaku – układaj płasko, aby się nie odkształcił. Przechowuj z woreczkami lawendowymi przeciw molom.

Dolna połowa – od legginsów do spodni typu „paperbag”

Spodnie w domowej stylizacji muszą być wolnością ucieleśnioną. Ale wolność też ma swoje eleganckie oblicze. Zapomnij o przetartych dresach w domu. Zamiast nich proponuję trzy typy spodni, które są równie wygodne, ale o niebo stylowe. Po pierwsze, legginsy, ale nie te do fitnessu! Szukaj modeli z wysokim stanem (cover all), wykonanych z matowej, grubszej bawełny z domieszką elastanu. Idealne w kolorze czarnym, granatowym lub ciemnym szarym.

Po drugie, spodnie typu „paperbag” z miękkiego, flowy materiału jak wiskoza lub jedwab. Ich charakterystyczna, marszczona talia i szerokie nogawiny to komfort porównywalny z piżamą, ale wyglądający jak eleganckie spodnie do biura. Noś je z dopasowanym topem z tego samego materiału. Po trzecie, proste, szerokie spodnie z dresówki lub jerseyu w kolorze ecru – to połączenie elegancji dżinsów a boyfriend i komfortu piżamy.

  • Legginsy premium: Marka Calzedonia ma w ofercie linię „Home & Comfort” – legginsy z bawełny organicznej, wysokie do pasa, za około 89 zł. Są nieprzezroczyste i idealnie się układają.
  • Paperbag na co dzień: H&M w dziale „Premium Quality” często ma takie spodnie z wiskozy. Kosztują około 179 zł. Łącz je z body w kolorze nude.
  • Czego unikać: Unikaj spodni z niskim stanem w domu – nie są komfortowe przy siadaniu czy leżeniu. Zrezygnuj też z twardych, nieelastycznych materiałów jak gruby, sztywny len czy jeans.

Dopełnienie stylizacji – bielizna i skarpetki, które czujesz duszą

Prawdziwy styl spa-core zaczyna się od warstwy, której nikt nie widzi. Twoja domowa bielizna nie powinna być zbieraniną niepasujących, wyciągniętych staników i majtek. To ma być druga skóra, która absolutnie nie uwiera. Postaw na body lub top bezszwowy w kolorze nude lub ecru (dopasowanym do twojego odcienia skóry) z mieszanki bawełny i elastanu. Staniki bez fiszbin, tzw. braletty, lub miękkie topy sportowe to must-have.

A teraz rzecz, o której wszyscy zapominają: skarpetki. To one mogą zepsuć lub dopełnić cały look. Grube, wełniane skarpety w zimie to oczywistość, ale latem postaw na lekkie, bawełniane skarpetki crew (za kostkę) w pastelowych kolorach lub z francuskim szwem na palcach. Absolutny hit to skarpetki z kaszmiru – drobna, ale niesamowicie przyjemna rozkosz dla stóp. Unikaj skarpetek z syntetyków, które sprawiają, że stopy się pocą, oraz tych z gumką, która pozostawia głęboki ślad na łydce.

  • Bielizna na co dzień: Reserved ma świetną linię bielizny „Seamless”. Body kosztuje około 69 zł, a gama kolorystyczna jest szeroka. Rozmiarówka jest bardzo kompletna.
  • Skarpetki z charakterem: Polska marka Poznań Socks ma kolekcje z merino wool i cudownymi, minimalistycznymi wzorami. Para to koszt 30-50 zł, a jakość jest rewelacyjna.
  • Mały rytuał: Miej oddzielny zestaw „spa” bielizny, który zakładasz tylko na te specjalne, domowe wieczory. To wzmacnia poczucie wyjątkowości tej chwili.

Jak zbudować całą stylizację – od rana do wieczora

Teraz połączmy wszystkie elementy w spójną całość. Jak wygląda dzień ubrany w styl spa-core? Rano, po przebudzeniu, zakładasz miękki, kaszmirowy sweter i legginsy z wysokim stanem. Do tego skarpetki crew w kolorze ecru. To twój zestaw na poranną medytację, jogę lub czytanie książki przy pierwszej kawie. W ciągu dnia, jeśli pracujesz zdalnie, zmieniasz dolną część na eleganckie spodnie „paperbag” z wiskozy, a na wierzch narzucasz sukienkę-kimono. Buty? Założenie miękkich mule lub skórzanych kapci to ostatni szlif.

Wieczorem, po kąpieli z olejkami, przychodzi czas na gwiazdę programu – twój najpiękniejszy zestaw dresowy z french terry lub jedwabisty szlafrok. To moment na maskę na twarz, olejowanie ciała i serial. Kluczem jest warstwowanie w obrębie jednej, spokojnej palety kolorystycznej. Nie mieszaj zimnego szarego z ciepłym beżem – wybierz jedną tonację i się jej trzymaj. I najważniejsze: wszystkie elementy muszą być na tyle piękne, że gdy zadzwoni domofon, nie będziesz się musiała chować za drzwiami. To jest właśnie esencja minimalistycznego loungewear z prawdziwego zdarzenia.

  • Przykładowa paleta kolorystyczna „Dzień” (ciepła): Sweter camel + legginsy w kolorze cappuccino + skarpetki ecru + mule w odcieniu jasnego drewna.
  • Przykładowa paleta kolorystyczna „Noc” (chłodna): Zestaw dresowy gołębi szary + body nude + szlafrok-sukienka w kolorze lawendy + skarpetki z kaszmiru w szarym marl.
  • Gdzie robić zakupy w Polsce: Stacjonarnie sprawdź większe galerie handlowe (jak Galeria Mokotów w Warszawie czy Galeria Krakowska), gdzie masz sklepy typu Cos, & Other Stories, Zara Home. Online: Zalando Lounge (tu trafiają świetne okazje na markowy loungewear), Answear, Showroom.

Jak widzisz, styl spa-core to nie jest kolejna lista zakupów. To zaproszenie do zmiany perspektywy. To uznanie, że czas poświęcony sobie jest najcenniejszym luksusem, na jaki możesz sobie pozwolić. A ten luksus warto oprawić w piękną, komfortową formę. Kluczowe wnioski? Po pierwsze, inwestuj w jakość tkanin, nie w ilość. Jeden kaszmirowy sweter jest wart więcej niż pięć syntetycznych bluz. Po drugie, postaw na spójną, ziemistą lub pastelową paletę kolorystyczną, która działa kojąco na zmysły. Po trzecie, pamiętaj, że każdy detal ma znaczenie – od bielizny po skarpetki.

Zacznij od małych kroków. Może w tym tygodniu wymień stare, wyciągnięte legginsy na model z wysokim stanem? Albo znajdź swój idealny, oversize’owy sweter, w którym możesz się schować? Twój domowy azyl na to zasługuje. A ty tym bardziej. Kiedy włożysz coś, co jest piękne i komfortowe jednocześnie, twój nastrój i podejście do dnia natychmiast się zmienią. To magia uważnego ubioru. A teraz powiedz mi, który element garderoby spa-core chciałabyś mieć w swojej szafie już teraz? Czy to będzie ten przytulny kaszmir, czy może płynąca sukienka-kimono?

You may also like